Poranek w Suścu wita złocistym słońcem przeciskającym się przez mgły nad rzeką Tanew. W powietrzu unosi się zapach lasu i wilgotnego mchu, a ciszę przerywa jedynie odległy śpiew ptaków. Wędrując leśną ścieżką, czuję pod stopami miękki dywan igliwia. Nagle moim uszom ukazuje się niezwykła muzyka – delikatny, kojący szum wody. To Susiec, serce Roztocza, zaprasza mnie w podróż pełną natury, historii i smaków, jakich nie zaznam nigdzie indziej.
Szumy nad Tanwią – koncert natury
W Rebizantach pod Suścem rzeka Tanew spływa serią 24 miniaturowych wodospadów na odcinku zaledwie 400 metrów . Te malownicze progi skalne nazywane są szumami, od kojącego dźwięku wody niosącego się pośród drzew. Rezerwat przyrody Nad Tanwią chroni ten unikatowy zakątek – jeden z najpiękniejszych szlaków Roztocza. Spacerując wzdłuż rzeki, mijam najwyższy roztoczański wodospad na potoku Jeleń, by po chwili stanąć przed całą kaskadą szumów. Promienie słońca tańczą na drobnych kaskadach, a ich rytmiczny szmer działa niczym naturalna muzyka relaksacyjna. Drewniane kładki i mostki prowadzą w głąb lasu, pozwalając podziwiać ten wodny spektakl z bliska. To magiczne miejsce uczy uważności – stając nad krystaliczną wodą, trudno nie zachwycić się harmonią przyrody i poczuć wdzięczność za takie widoki.
Kamieniołom w Nowinach – widok na historię i naturę
Nieopodal Suśca, we wsi Nowiny, czeka niezwykły punkt widokowy. Kamieniołom w Nowinach – dziś już nieczynny – został przekształcony w atrakcję turystyczną z platformą, z której rozpościera się panorama na skalne urwisko i zielone wzgórza Roztocza. Wspinając się ścieżką na szczyt wzgórza Krzyżowa Góra, mijam jasne ściany dawnego wyrobiska. Na górze czeka drewniana ambona widokowa, z której podziwiam ogrom kamieniołomu zalanego słońcem – pionowe ściany kontrastują z miękką zielenią lasów w oddali. To miejsce zachwyca estetyką surowej przyrody, ale skłania też do refleksji. W czasie II wojny światowej w kamieniołomie tym okupanci zmuszali do katorżniczej pracy żołnierzy Armii Krajowej. Dziś cisza i spokój tego zakątka przypominają o ofierze i historii – tuż obok znajduje się mały cmentarz wojenny AK, gdzie można uczcić pamięć tamtych ludzi. Kamieniołom w Nowinach łączy więc w sobie dwa światy: zachwycający pejzaż Roztocza i echa przeszłości, które uczą pokory. Warto tu przyjechać, by spojrzeć w dal i poczuć, jak przyroda leczy rany historii.
Chata Rybaka w Bondyrzu – smakowite zwieńczenie dnia
Po dniu pełnym wrażeń w Suścu nadchodzi czas na odpoczynek i ucztę dla podniebienia. Niespełna pół godziny drogi stąd, w pobliskim Bondyrzu, czeka Chata Rybaka – klimatyczna restauracja rybna ulokowana tuż przy starym młynie wodnym i stawach hodowlanych pstrąga. To miejsce słynie z pstrąga roztoczańskiego, który trafia na talerze prosto z własnych, krystalicznie czystych stawów. Wieczorem zasiadam przy drewnianym stole pod strzechą, a przede mną ląduje złocisty pstrąg pieczony z masłem i ziołami, faszerowany aromatycznym czosnkiem i podany z chrupiącymi grzankami. Delikatne mięso ryby rozpływa się w ustach – smak jest świeży, maślany, z lekką nutą dymu z pieca. Wokół roztacza się sielska atmosfera: słychać szum wody przelewającej się obok młyna, ćwierkanie ptaków i cichy gwar zadowolonych gości. Przy blasku świec i rustykalnym wystroju czuję błogie rozluźnienie. Chata Rybaka w Bondyrzu to idealne dopełnienie roztoczańskiej przygody – tutaj natura łączy się z kuchnią. Po górskich wędrówkach i leśnych spacerach talerz świeżo wędzonego lub pieczonego pstrąga, podany z lokalnymi specjałami (choćby gryczanymi pierożkami czy kompotem z roztoczańskich malin), smakuje jak nagroda. To ciepłe, rodzinne miejsce gościnnością dorównuje smakowi potraw. Wychodząc, z uśmiechem spoglądam na pluskające w sadzach ryby i stary młyn – w pamięci zachowam ten obraz na długo, podobnie jak wspomnienie szumiącej Tanwi o poranku.













